TOTAL WHITE

Monday, March 3, 2014

Po obejrzeniu zdjęć z pokazu Dsquared oraz Ralpha Laurena na jesień/zimę 2014/2015, które publikowałam też na facebooku, miałam ogromną ochotę na zestaw total white. Dlatego też dziś taka właśnie propozycja, w której wykorzystałam nową białą sukienkę. Jest ona prosta do granic nudy... i tym właśnie zachwyca! Prostota kroju, koloru, materiału

Sammydress KONKURS / GIVEAWAY

Sunday, March 2, 2014

Z okazji nadchodzącej wielkimi krokami wiosny, razem z firmą Sammydress przygotowałam dla Was konkurs, a dokładnie rzecz biorąc rozdawnictwo. Konkurs (z definicji) zakłada wybór uczestnika najlepszego, u mnie zaś o zwycięstwie zadecyduje zwyczajny fart. Losowo (generator liczb) wyłoniona zostanie jedna osoba, która otrzyma wybrany przez siebie ciuch,

GRAYISH

Thursday, February 27, 2014

Była limonka, był fiolet, był błękit, róż i brąz. Każdy z wymienionych kolorów łączyłam z szarościami i był to absolutny przypadek, z którego zdałam sobie sprawę pisząc dzisiejszy post. Co ciekawe, tę kolorową serię

spring is in the air

Monday, February 24, 2014

Coś niesamowitego dzieje się z pogodą tej zimy. Za nami trochę opadów śniegu (nie żeby szczególnie uciążliwych), raptem kilka naprawdę mroźnych dni, a teraz pogoda niemal wiosenna. Gdy zaświeci słońce można odnieść wrażenie, że to połowa kwietnia, a nie połowa lutego. Chyba jestem ostatnią nudziarą, że piszę o pogodzie? ;)

white woolen sweater

Saturday, February 22, 2014

Ależ zimno było, gdy robiliśmy te zdjęcia! Nie widać tego (można się jedynie domyślać po śniegowcach, rękawiczkach i zalegającym, zmrożonym śniegu), ale tego dnia było -17 stopni! Nieźle co? Logicznie rzecz biorąc,

business casual

Wednesday, February 19, 2014

Zdarza się, że w komentarzach anonimowo przewija się pytanie czy w danym zestawie poszłam do pracy? W zasadzie jest to najczęściej zadawane anonimowo pytanie. Bywa też, że chwilę za nim pojawia się stwierdzenie, że to nieprofesjonalne lub wbrew dress code. Zabawna rzecz, że pytania te pojawiają się nawet wtedy, gdy napiszę, że dany strój jest na zupełnie inną okazję, ale mniejsza o to.

THINK PINK

Monday, February 17, 2014

Prosiaczek nigdy nie był moim ulubionym bohaterem Winnie the Pooh - wolałam Kłapouchego i Pana Sowę. Fanką Barbie też nie byłam. Owszem, miałam dwie (co to za dziewczyna bez Barbie?), ale jedna miała krótkie włosy, a druga była kowbojką, wiec tez dość nietypowo. Typowo dziewczyńskie różowe wybory nigdy nie były mi po drodze. Do dziś dzień