Ostatnie dni to iście wakacyjny czas. Zaryzykuję stwierdzenie, że to (może) najcieplejsze dni tego lata. Temperatura biła swoje własne rekordy, tu i ów przekraczając 37 stopni! Brzmi jak piekło ;)
A gdzie najlepiej spędzać takie piekielnie gorące dni? I co najlepiej wówczas nosić?





