Z góry uprzedzam, że dzisiejszy post należy traktować z przymrużeniem oka, bo to taka trochę stylizacja (w odróżnieniu do OOTD). Jest ona modowym powrotem do lat 50-tych. Nie dosłownie, ale inspiracji ukryć się nie da.
Swoje pierwsze buciki dostałam, gdy jeszcze nie umiałam chodzić. To były białe wełniane kapciuszki. Chyba wtedy zaczeła się moja szajba na buty. Za mną era trampek i adidasów, glanów czy mokasynów. Pierwsze buty na obcasie kupiłam na studniówkę - wtedy w modzie były obcasy w kształcie prostopadłościanów. Nieświadoma bólu, który miał mnie czekać, zaszalałam z wysokością i na pierwszy raz wybrałam 10 cm. Słodki Jezu jak ja wtedy cierpiałam. Dobrze, że
W grudniu miałam przyjemność uczestniczyć w profesjonalnej sesji zdjęciowej dla firmy Timex Polska. To był pierwszy raz, jak brałam udział w takim wydarzeniu - mam na myśli zarówno sesję w profesjonalnym studio, wraz ze stylistą, fryzjerem i wizażystą, ale jednocześnie spotkanie

Kolor pomarańczowy idealnie sprawdza się w monochromatycznych stylizacjach. Całkiem nieźle wygląda też w pozornie gryzących się zestawieniach, czyli w towarzystwie czerwieni, neonowego różu i zieleni, a także z kobaltem. Trzeba jednak przyznać, że jest to kombinacja dla odważnych. Jako dodatek zaś dobrze komponuje się brązem i wiecznie modną czernią. Moim zdaniem jednak pomarańczowy nie lubi konkurencji i