First time in my Loubis

Thursday, January 30, 2014

Ladies and Gentlemen! Po raz pierwszy na tym blogu Christian Louboutin i model So Kate! Należą się fanfary i werble. Tak, wiem, zachowuję się jak ostatnia głupia, ale chyba mnie rozumiecie (nawet jeśli nie jesteście "buciarami" i "buciarzami"). Wszak to jedne z piękniejszych i najbardziej pożądanych butów świata. Z mojej prespektywy prawdziwy luksus. I co ważne, nie na kredyt ;)

Mierzyłam je do wielu zestawów i powiem jedno - ze wszystkim, ale to dosłownie wszystkim, wyglądają genialnie. Te buty nie uzupełniają stroju - one same go "robią". Albo to moje wypaczone spojrzenie, albo rzeczywiście tak jest, ale mając je na stopach nawet w podartych jeansach i w t-shircie chłopaka można wyglądać jak milion dolarów. Taki klimat.

Dzisiejsza premiera w zestawieniu elegancko-seksowno-nowoczesnym. Elegancka jest biała koszula, elegancka i nowoczesna - długa, szara kamizelka (tutaj pokazywałam ją na sportowo), zaś kobiece i seksowne są krótkie spódnico-spodenki. Szpilki po prostu są - tylko tyle i aż tyle.

Ladies and Gentleman, first time on this blog, a pair of Christian Louboutin 'So Kate' shoes. Let's have a big round of applause. :). I know, I may not seem completely sane here but you must understand, I simply adore them. These are one of the most coveted and sought after shoes. They are so beautiful.

I tried them out in various sets and it just seems that they go perfectly with almost everything, even a pair or ripped, holed jeans and my boyfriend's old T-shirt. They can simply make the whole outfit. Today I matched them with a white shirt, gray long vest and super short skort. It's a mix of elegant, modern and sexy look. I hope you like it. Enjoy the photos!


Długa wełniana kamizelka | Long woolen vest: ZARA
Spódnico-spodenki w kratkę | Tartan skort: ZARA
Biała koszula | White shirt: Promod
Szpilki | Heels: Christian Louboutin "So Kate"
Biżuteria | Jewelry: hand made
Zegarek | Watch: DKNY

53 comments:

  1. piękne buty i wyglądasz jak na żywo, czyli przepięknie :)

    ReplyDelete
  2. Eeeee tam buty .... Twoje nogi robią ten set !
    Ok , jak chcesz to niebotyczne ,cudownie długie nogi w niebotyczne wysokich Tych szpilkach ;)

    ReplyDelete
  3. oj ładne te szpileczki ładne :)

    ReplyDelete
  4. stopy średnio wyglądają w tych butach. generalnie szpilki są ok.

    ReplyDelete
  5. Ale się zmieniłaś! :) A mnie się dziś wyjątkowo bardzo podoba Twoja pomadka!

    ReplyDelete
    Replies
    1. to ten przedłużony kucyk ;)
      Nie mogę sobie przypomnieć żebym używała pomadki, to chyba tylko carmex + błyszczyk bezbarwny

      Delete
    2. chcesz powiedzieć że to niby twój naturalny kolor ust?!?!? po co takie ściemy/

      Delete
    3. Tak, po zmyciu czerwonej pomadki z wcześniejszej sesji, zdjecia z ktorej opublikuje za tydz.

      Delete
    4. czyli nie zmyłaś do końca. a to nie jest twój naturalny kolor... czyli jedne zdjęcia za drugimi siekasz a tak się nie ubierasz????

      Delete
    5. Chyba nie ma w tym nic dziwnego, że jak jestem w warunkach studyjnch to robię więcej zdjęć na zapas. Miałabym fotografować ten zestaw teraz na zewnątrz?

      Delete
    6. no to po co go fotografuejsz skoro do nikąd się nie nadaje. na zimę jak sama niżej napisałaś : NIE. na wiosnę sory ale wełniana kufajka - :////// więc jest do ncizego. to najlepiej go opisuje: do niczego

      Delete
    7. Nie podoba Ci się ta propozycja - to z niej nie korzystaj. Mnie się bardzo podoba i moim zdaniem nadaje się zarówno na teraz (w rajstopach - info dla osób, które same na to nie wpadną) oraz na wiosnę.

      Delete
  6. Świetnie wyglądasz,buty prezentują się przepięknie ! :)

    ReplyDelete
  7. nie chcę krytykować bo będzie że hejt itp, ale ta doczepka jest koszmarna i na pierwszym zdjęcku wyugląda jakbyś miała jakąś fretkę na ramieniu.

    jeżeli chcesz udawać że masz długie włosy popracuj nad fryzurą mocniej, bo tu wygląda to tak jak nie powinno. i dokładnie widać, że włosy są sztuczne.

    da radę tak dopiąć takie włosy że wyglądają niemal jak prawdziwe. u ciebie tro zupełnie nie wyszło.

    i niestety stylizacja czy raczej przebranie niestety do mnie nie przemawia. wszystko z czapy. same szorty buty i koszula tak, ale ta reszta... brrr

    i piszę "niestety" bo niektóre zstroje twoje zwalają z nóg, a dzisiaj powala przekombinowanie i sztuczność

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mi sie akurat to połączenie z kamizelka podoba. Co do kucyka to wykorzystałam go tylko do zdjęc, dla odmiany.

      Delete
    2. to jak tak to powiedz: GDZIE BYŚ TAK POSZŁA? bo chyba nie na dwór.. i chyba nie na imprezę. serio: gdzie byś założyła taki strój1?!?!

      Delete
    3. Jaki widzisz tu problem? Nie są to jeansy+sweter, ale nie ma w tym zestawie nic szokującego.
      Z dłuższą spódnicą - do pracy, z tą - na jakiekolwiek spotkanie z koleżankami czy chłopakiem.

      Delete
    4. proszę oświeć wszystkich czytelników na jaką pogodę założył wełnianą kamizelkę i gołe nogi z szortami za pośladki ledwo.. bardzo jestem ciekawa

      Delete
    5. Mam nadzieję, że pozostali moi Czytelnicy mają na tyle dużo wyobraźni i rozsądku, że chcąc wykorzystać ten pomysł teraz założą rajstopy. Co więcej, wierzę, że założą też płaszcz, czapkę, szalik i kozaki, które np w pracy wymienią na szpilki. A bez rajstop mogą ten zestaw wykorzystać wtedy, gdy pogoda pozwoli na gołe nogi. A, uprzedzają kolejne zapytania - to jest kamizelka, a nie jakaś zimowa kufajka wypełniona watoliną, i śmiało nadawać się będzie na wiosnę.

      Delete
  8. ja rozumiem, że kobiety są podłe, ale żeby aż tak podłe by pisać "wygolądasz świetnie" gdy te włosy wołają o pomstę z nieba tak tandetne (przepraszam mon cheri ale nie ma lepszego określenia gdyż widać że jest słabej jakości i źle doczepiony), kamizelka zupełnie nie pasuje a całość się gryzie.

    jednak najgorsze są te dziwne włosy i przedziałek na boku który Ci nie pasuje

    ReplyDelete
  9. Przedzialek jest na środku, a włosy wykorzystałam tylko do zdjęc, ponieważ chciałam odmiany. Do codziennego użytku zainwestowalabym w naturalne doczepy.

    ReplyDelete
  10. Piękne buty, marza mi sie takie :)

    ReplyDelete
  11. These shoes are simply real perfection! Love its color and cut. Felt in love with them <3 ... - Kisses from Vienna,

    Katja

    www.collectedbykatja.com

    ReplyDelete
  12. zgadzam się z Tobą! dla tych butów należą się werble i famfary cudowna klasyka <3

    ReplyDelete
  13. Piękne buty i w moim ulubionym kolorze! Wyglądasz ślicznie i cudowne masz nogi!

    ReplyDelete
  14. Ile bym dała za te buty... :) pozrawiam !

    www.blondeallaround.blogspot.com

    ReplyDelete
  15. Witam ponownie. Pisałam już wcześniej z Tobą na temat So Kate.Radziłaś,żeby wziąć rozmiar większy tak ja Ty zrobiłaś.Podpytywałam jeszcze osób,które noszą te buty czy też je sprzedają i każdy poleca jednak brać mniejsze,ewentualnie swój rozmiar.Ponoć bardzo łatwo się rozbijają,nawet skòra lakierowana. I to nie tylko w palcach ale i w pięcie.Większe będą więc "klapać"(czyt.spadać) ;) Oglądając Twoje zdjęcia utwierdziłam się w przekonaniu,że jednak trochę mniejsze będą lepsze. Masz nowe buty,jeszcze nie rozchodzone a już widać luz za piętą.Jak je trochę ponosisz to chyba będziesz miała problem z zadużymi butami.Przyznam,że nie wygląda to zbyt atrakcyjnie.
    Same buty są piękne! Tak strzelistego obcasa na próżno szukać w innych szpilkach. Ciekawa jestem jak Ci się w nich chodzi. Czy choć odrobinę są wygodne? Jakie są Twoje odczucia w kwestii wygody i stabilności buta? Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja w swój rozmiar 37 zwyczajnie nie dałam rady włożyć stopy - tzn dałam, ale z podkurczonymi palcami - nie dość że nie było to wygodne, to jeszcze wyglądało okropnie - dlatego nie polecam swojego rozmiaru, a mniejszego już absolutnie nie. Ale zrobisz jak uważasz. Ponieważ 37,5 nie było, wymieniłam na 38. Na zdjęciu trochę odstają, ale nie spadają (bosa stopa się przykleja) i nie cisną mnie w palce, a to jest dla mnie najważniejsze.
      Zresztą największy problem z tymi butami to nie rozmiar a dostępność - zapisałam się na Moliera 2 na listę oczekujących na początku grudnia i do tej pory nikt do mnie nie dzwonił ;)

      Wygodne są na tyle, na ile mogą być buty na 12 cm szpilce.

      Delete
    2. W modelu Pigalle mierzyłam na Moliera mój rozmiar i były idealne, a So Kate niestety nie :( Nadal polecam Ci wziąć pół rozmiary większe, bo przód mają naprawdę wąski i zwyczajnie cisną... ale decyzja należy do Ciebie :)

      Delete
    3. Jeszcze dodam, tak mi przychodzi do głowy na raty, że jeżeli jesteś z Wawy lub okolic to podjedź do Vitkaca i przymierz szpilki Jimmy Choo - podobny model do So Kate i też 12 cm. Jeżeli nie miałaś butów tej wysokości to zobaczysz jak to jest. Przy 12 cm stopa zawsze leci do przodu i będzie w jakiś sposób odstawać od pięty, pytanie czy z przodu będzie miejsce, żeby nie miażdżyło palców. Ja w 37 niestety tego miejsca nie miała i palce mi się podkurczały i boleśnie uciskały.

      Delete
  16. No to mam problem. Naprawdę nie wiem co zrobić. Niestety do Warszawy mam ponad 500km więc nie tak łatwo przymierzyć te buty. Rozmawiałam z panią z luksusowych zakupów i twierdziła, że ponad 90% jej klientek bierze mniejsze i swoje rozmiary.I że jej lakierowane też się rozeszły. A na Moliera mieli dostawę w połowie stycznia ale niestety nie dostali w niej modelu So Kate więc pewnie dlatego nikt do Ciebie nie dzwonił;) Jak już trochę pochodzisz w tych szpilkach to daj znać jak się zachowują. Jestem ciekawa:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja w nich mało chodzę, w zasadzie to na razie tylko do zdjęć i raz na służbową imprezę ;) Szkoda mi ich tak do biura, trzymam je na specjalne okazje - może dzięki temu tak szybko się nie rozejdą :)

      Szukaj So Kate w sklepach internetowych http://www.net-a-porter.com i http://www.luisaviaroma.com - mają częściej dostawy niż na Moliera i jakby co można oddawać.

      Coś mi jeszcze przyszło do głowy - kupowałaś może szpiczaste szpilki na obcasie w Zarze, np takie:
      http://mon-cherries.blogspot.com/2014/01/orange-revolution.html
      http://mon-cherries.blogspot.com/2013/11/camel-leather.html
      http://mon-cherries.blogspot.com/2013/04/carrot-in-siemens-fresh-look-competition.html

      Jeżeli tak to brałaś zwykle swój rozmiar czy większe?

      Delete
    2. Nie,nie kupowałam. Jakość butòw z Zary daleko odbiega od moich oczekiwań. Są bardzo sztywne i twarde.Tylko raz kupiłam w Zarze japonki i oczywiście musiałam je reklamować bo urwał się pasek. Te szpilki z Twoich stylizacji widziałam w sklepie. Pomarańczowe były właśnie takie twarde. Moja stopa nie wytrzymała by w nich nawet godziny. Podziwiam,że dajesz radę chodzić w takich butach.

      Delete
    3. Pytałam bardziej w kontekście rozmiaru - ja szpilki w szpic w Zarze też zawsze kupuję rozmiar większe. Jeżeli Ty byś kupowała swój rozmiar to byłby to jakiś trop przy zakupie So Kate (tzn że ja mam dziwną stopę ;) ).

      A co do butów z Zary w ogóle - ja mam same dobre doświadczenia: są skórzane, w dobrej cenie, nigdy nie musiałam reklamować i dla mnie bardzo wygodne. Pomarańczowe o których piszesz to nie te ze zdjęcia - w poprzednim sezonie mieli pomarańczowe niesamowicie twarde i niewygodne, moje mają już 4 lata i są mięciutkie. Zależy od modelu.

      Delete
    4. A widzisz. Czyli trzeba każdy but zobaczyć bo można trafić coś fajnego. Ja się zraziłam po tych twardych i przestałam w ogóle oglądać buty w Zarze;) Ale skoro je chwalisz to zerknę czasem.
      A co do So Kate to wezmę może swòj rozmiar i zobaczę co dalej. Najwyżej sprzedam i będę polować na inny. Tylko,że na stronach net-a-porte czy innych ciężko dostać jakikolwiek rozmiar. No może poza 40;)

      Delete
    5. I 40-tka się sprzedaje ;)

      Ja na Twoim miejscu zapisałabym się na pre-order w Luisaviaroma. Czasami lepiej poczekać miesiąc czy dwa, kupić i mieć możliwość zwrotu - ze sprzedażą zawsze jest ryzyko, że nie uda się za całą sumę.

      Delete
    6. A jak płaciłaś w Luisaviaroma, przelewem, kartą kredytową? Bo pewnie nie ma opcji: przy odbiorze? ;)

      Delete
    7. ja je dostalam w prezencie, ale moj chlopak placil karta lub pay palem

      Delete
  17. Te buty są po prostu cudowne *.* Robią mega wrażenie!!:D

    ReplyDelete
  18. A must have pair of heels!

    http://beautyfollower.blogspot.gr/

    ReplyDelete
  19. Aj zapomniałam:D Przygotowywałam ten wpis w nocy i mi wyleciało z głowy:D

    ReplyDelete
  20. klasyka. choc z samego patrzenia juz mnie bola nogi. ale ustalabym:)

    ReplyDelete
  21. Wowzers.....indeed the best shoes in the world. And you rock those Loubies with that cute plaid skorts.....love it!!!

    Rebecca
    www.redtagchiclosangeles.com

    ReplyDelete
  22. Świetne szpileczki *_*
    Obserwuję :)

    ReplyDelete
  23. Kamizelka jest świetna bardzo mi się podoba ;) Pozdrawiam cieplutko

    ReplyDelete
  24. Buty rzeczywiście genialne :D

    ReplyDelete
  25. Buty tragicznie wyglądają na twoich nogach. Mam wrażenie,ze są za duże i niewygodne i nadają się jedynie do sesji zdjęciowej :( za to szara spódniczka z z najnowszego wpisuna blogu - rewelacja :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moim zdaniem wyglądają b.dobrze, ale ja nie jestem obiektywna, bo sa moje ;)
      Za duze nie sa - przy tej wysokości stopa zawsze idzie do przodu - mniejsze gniotly mi palce. A co do wygody... Cóż, mogło byc lepiej, ale czego oczekiwać od 12 cm.

      Delete